Książki dla dzieci w każdym wieku
ZOBACZ

Kwestionariusz Prousta wypełnia Izabela Michta, autorka książek

Trzydzieści pytań o ważne i mniej ważne sprawy. Sporo mówią o nas samych, naszych upodobaniach. Pierwszy zestaw pytań pojawił się w drugiej połowie XIX wieku. Z upodobaniem rozwiązywali go bywalcy salonów. Wprawdzie tytuł kwestionariusza pochodzi od nazwiska Marcela Prousta, to "test osobowości" wymyśliła Antoinette Faure, przyjaciółka francuskiego pisarza. Sam Proust odpowiadał na pytania dwukrotnie. My o jego wypełnienie prosimy nasze autorki i naszych autorów. Odcinek 1.

Co jest dla Ciebie ideałem szczęścia?

Codzienne motyle w brzuchu – na myśl o kochanej osobie, miejscu w życiu, w którym się znajdujemy lub do którego zmierzamy, i przyszłych niesamowitych rzeczach, które chcemy zrobić – które nie zanikają nawet pomimo zwykłych ludzkich trosk, frustracji i zmęczenia, doświadczanych przez każdego z nas.


Czego najbardziej się boisz?

Wojny, chorób i śmierci kogoś z moich bliskich, a także, odkąd zostałam mamą, swojej własnej.


Z którą postacią historyczną się identyfikujesz?

Jeśli jest jakaś postać historyczna, która wiecznie poszukiwała swojej drogi i szczęścia, a także chodziła z głową w obłokach i mimo pozornie poukładanego życia w sercu była niespokojnym duchem – to właśnie z nią.


Którą z żyjących osób najbardziej podziwiasz?

Zawsze miałam problem z autorytetami. Podziwiam wiele osób za różne cechy: siłę, talent, odwagę, samozaparcie... Podziwiam rodziców chorych dzieci oraz tych, którzy pomimo codziennej rutyny potrafią marzyć i cieszyć się każdą chwilą. Nie potrafiłabym jednak wymienić nikogo z nazwiska. Zwykle są to bowiem cisi bohaterowie.


Którą z żyjących osób najbardziej gardzisz?

Gardzić – jakie to mocne słowo. Wydaje mi się, że nikim. Wielu osób za to nie rozumiem, nie zgadzam się z nimi, są i takie, za którymi nie przepadam. Pogarda kojarzy mi się jako jedna z cech, które z zasady skupiają się na tym, że świat i czyny ludzkie dzielą się na czarne i białe. A ja zawsze staram się dostrzec szarość.


Jakiej cechy charakteru najbardziej w sobie nie lubisz?

Nie lubię w sobie braku samodyscypliny, z którym ostatnimi czasy mocno się mierzę, nie przepadam też za swoją wybuchowością, którą nie zawsze potrafię okiełznać. Denerwuję się też na niespokojnego ducha mieszkającego w moim sercu i komplikującego swoim istnieniem wiele spraw. Taka cecha potrafi być błogosławieństwem, ale i przekleństwem. Sama nie jestem pewna, czym jest ona dla mnie w tym momencie życia.


Jakiej cechy charakteru najbardziej nie lubisz u innych?

Niesłowności, głupoty, rozhisteryzowania, złośliwości, egoizmu.


Co jest Twoją największą ekstrawagancją?

Wiele rzeczy, które robię i czuję, może być uznane przez innych za ekstrawaganckie. Chociażby to, że ja naprawdę lubię, kiedy za oknem pada i grzmi.


Jaka jest Twoja ulubiona podróż?

Te odbyte: Eurotrip autostopem przez kilka państw Europy Zachodniej, Bałkantrip z wykorzystaniem dobrodziejstw couchsurfingu przez wszystkie kraje południowej Europy, a także te podróże, które są jeszcze przede mną. Taką mam przynajmniej nadzieję.


Co jest, Twoim zdaniem, najbardziej przecenianą zaletą?

Każda zaleta ma zalety, byleby z umiarem.


W jakich okolicznościach kłamiesz?

Nie potrafię kłamać. Zdarza mi się za to nie mówić całej prawdy: kiedy wiem, że to niczemu dobremu nie posłuży, a tylko sprawi komuś przykrość.


Jakich słów najczęściej nadużywasz?

Odkąd zostałam mamą to będą to pewnie: „Kocham cię" wypowiadane na głos i „Zaraz oszaleję" wypowiadane w myślach.


Czego najbardziej żałujesz?

Tego, czego nie zrobiłam, i że tak późno dowiedziałam się niektórych rzeczy. 


Co lub kto jest największą miłością Twojego życia?

Chłopaki, których mam teraz w domu.


Kiedy i gdzie byłaś najszczęśliwsza?

W dzieciństwie i w górach – najbardziej. A z racji, że „szczęście to po prostu skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść"– dodatkowo dopada mnie czasami w różnych miejscach i momentach w życiu – na przykład podczas zabawy z chłopcami, spaceru, a nawet odkurzania. 


Gdybyś mogła zmienić w sobie jedną rzecz, co by to było?

Dodałabym do swojego zestawu cech i umiejętności jeszcze jedną – poczucie spełnienia.


Gdybyś mogła zmienić jedną rzecz w swojej rodzinie, co by to było?

Chciałabym mieć, poza młodszym, jeszcze starszego brata. No i czasami zastanawiałam się, co by było, gdybym urodziła się w rodzinie jakichś szalonych podróżników lub artystów. 


Co uważasz za swoje największe osiągnięcie?

Rodzinę – bo wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste, a już na pewno nie proste, i przy okazji mocno w dzisiejszych czasach niedoceniane. Dodatkowo cieszę się, że kilka razy w swoim życiu odważyłam się zrobić coś, co na pierwszy rzut oka wydawało się niemożliwe i zbyt szalone. Mam nadzieję, że kolejne największe osiągnięcia są dopiero przede mną.


Gdybyś po śmierci miała odrodzić się jako osoba lub rzecz, jak myślisz, co by to było?

Mogłabym zostać pamiętnikiem – powierzycielem trosk i uniesień serca. Albo ptakiem długodystansowcem, na przykład jerzykiem.


Gdyby to zależało od Ciebie, w jakiej postaci byś się odrodziła?

Myślę, że mimo wszystkich ludzkich wad i przywar lubię być człowiekiem.


Co uważasz za największe nieszczęście?

Śmierć i/lub chorobę dziecka.


Gdzie chciałabyś mieszkać?

Aktualnie wszędzie – jestem ciekawa, jak to jest mieszkać w górach jak Heidi, przy brzegu morza, na rynku tętniącego życiem miasta, w przestronnym lofcie, w leśnej głuszy i w kamperze. Dodatkowo: jak to jest mieszkać za granicą, na Alasce, na rajskiej wyspie albo w drodze. Kusi mnie, żeby to sprawdzić, a kiedy już tego dokonam, zapewne i tak osiedlę się w Polsce. Ale gdzie...? Oto jest pytanie!


Jakie jest Twoje ulubione zajęcie?

Spacery po górach i mieście, czytanie z dziećmi, gra na gitarze, siedzenie pod kocem, kiedy na zewnątrz pada, podróże.


Co najbardziej Cię wyróżnia?

Z wyglądu pewnie niesforne włosy i trzynaście kolczyków w uszach, może też długie spódnice które czasem noszę. A poza tym chyba wyróżnia mnie to, że piszę książki dla dzieci, bo gdy tylko komukolwiek o tym mówię, rozmówca zawsze okazuje zaciekawienie i ogromne zdziwienie.


Jakie cechy najbardziej cenisz u mężczyzn?

Lubię mężczyzn dobrych, rodzinnych, dowcipnych, inteligentnych, odpowiedzialnych, oddanych, pracowitych. Pasjonują mnie pasjonujący ludzie.


Jakie cechy najbardziej cenisz u kobiet?

Lubię kobiety dobre, charakterne, rodzinne, inteligentne, oddane, wymykające się schematom. Pasjonują mnie pasjonujący ludzie.


Co najbardziej cenisz u swoich przyjaciół?

Dobroć, poczucie humoru i nutkę szaleństwa.


Czego najbardziej nie lubisz?

Niesprawiedliwości, głupoty, owoców morza.


Jak chciałabyś umrzeć?

Kiedyś chciałam młodo, a później zostałam mamą. Dlatego aktualnie wolałabym chyba pytanie: Jak chciałabyś żyć? Bo jeśli już umierać, to najlepiej szybko, w poczuciu dobrze wykorzystanego czasu, i tak, żeby nikomu nie zrobić przykrego psikusa.


Jak brzmi Twoje motto?

Mam wrażenie, że na każdym etapie mojego życia motto, gdybym je miała, brzmiałoby inaczej. Podzielę się zatem kilkoma cytatami, które towarzyszą mi od lat, i dlatego mam podstawy, by podejrzewać, że w jakiś sposób oddają moje myśli:

"Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by człowiek nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens" W. Wharton

"Lepiej zaliczać się do niektórych niż do wszystkich" A. Sapkowski

"Lepiej nikomu nic nie opowiadajcie. Bo jak opowiecie – zaczniecie tęsknić" J.D. Salinger

"Pokaż mi serce nie opętane zwodniczymi marzeniami, a pokażę ci człowieka szczęśliwego" N.H. Kleinbaum

"Człowiek jest jedynym stworzeniem, które nie zgadza się być tym, czym jest" A. Camus

"Nigdy nie będzie szczęśliwy ten, kogo dręczy myśl, że ktoś jest szczęśliwszy od niego" L.A. Seneka

 

~Izabela Michta